Zawarcie umowy

Koszty związane z przygotowaniem CV i rozmową kwalifikacyjną

Koszty przygotowania teczki z podaniem o pracę, tzn. zdjęcia, papier, ksero, zaświadczenia oraz koszty przesłania dokumentów ponosi ubiegający się o pracę. Nie można żądać ich zwrotu od ewentualnego pracodawcy.

Inaczej jest z pozostałymi dokumentami, których koszty są szczególnie wysokie, np. w przypadku wymogu przedłożenia psychologicznej ekspertyzy przydatności zawodowej. W takim przypadku koszty sporządzenia tych dokumentów musi ponieść potencjalny pracodawca.

Potencjalny pracodawca ma obowiązek starannego przechowywania przekazanych mu dokumentów, a po zakończeniu procesu rekrutacji, zwrotu nieuszkodzonych dokumentów na własny koszt. Zasada ta obowiązuje wyłącznie gdy pracodawca z własnej inicjatywy poszukiwał pracowników poprzez ogłoszenie lub urząd pracy.

Jeżeli poszukujący pracy z własnej inicjatywy wysyła swoje dokumenty CV, pracodawca nie jest zobowiązany do ich przechowywania i odsyłania.

Zgodnie z § 670 kodeksu cywilnego koszty związane z przeprowadzeniem rozmowy kwalifikacyjnej i wszystkie konieczne na ten cel wydatki ponosi potencjalny pracodawca, jeżeli to on wezwał kandydata na rozmowę. Do zwracanych wydatków należą przede wszystkim koszty dojazdu. Przy tym zwrot kosztów związanych z dojazdem samochodem osobowym można rozliczyć zgodnie z ryczałtem podatkowym za korzystanie z pojazdów osobowych.

Pytania zadawane przez pracodawcę podczas rozmowy kwalifikacyjnej

W ramach przygotowania do zatrudnienia pracodawca może zadawać np. w formie ankiety lub rozmowy kwalifikacyjnej, pytania wyłącznie służące ustaleniu interesujących go kwestii rzeczowych związanych z wykonywaniem przyszłej pracy.

Czasami jednakże należy samemu ujawnić także nieprzyjemne kwestie. Tego typu obowiązek jawności dotyczy przede wszystkim informacji, które mogłyby mięć wpływ na niemożność wykonywania pracy, o którą się ubiega pracownik. Na przykład jeżeli ktoś cierpi na przewlekłą, ciężką chorobę, która może mu uniemożliwiać wykonywanie obowiązków, powinien poinformować o tym, także nie pytany, pracodawcę.

Sądy pracy wydały już wiele decyzji dotyczących typowych pytań zadawanych podczas rozmów kwalifikacyjnych i kwestii, czy pracodawcy rzeczywiście są upoważnieni do ich zadawania, np. pytanie o planowanie zajścia w ciążę jest generalnie zabronione.

Nie ponosi się żadnych prawnych konsekwencji wprowadzając przyszłego pracodawcę w błąd podczas udzielania odpowiedzi na pytania, których pracodawca nie ma prawa zadać. W takich przypadkach obowiązuje uznane przez sąd prawo do kłamstwa. Jeżeli nie odpowie się zgodnie z prawdą na pytanie, które pracodawca może zadać, ma on prawo do zakwestionowania umowy o prace z powodu „podstępnego wprowadzenia w błąd”. Konsekwencją czego, według jurysdykcji sądów pracy, może być rozwiązanie stosunku pracy wraz z uchyleniem się od skutków oświadczenia woli, tzn. ma ten sam skutek, co bezwarunkowe zwolnienie. Żądanie zwrotu już wypłaconego wynagrodzenia w podanej sytuacji będzie wykluczone.

Pracodawca ma rok czasu na uchylenie skutków oświadczenie woli. Czas ten liczy się dopiero od momentu, w którym pracodawca odkrył, ze został okłamany. Ma on wiec o wiele więcej czasu, niż w przypadku bezwarunkowego zwolnienia, na podjecie decyzji, czy chce rozwiązać umowę, czy nie.